16 maja 2017

LUBICIE RODZYNKI? DZIŚ O NIETUZINKOWYCH PROSPEKTACH

Ostatni miesiąc to czas żniw. Tak się złożyło, że kolekcja autoArchiwum powiększyła się o grubo ponad 300 prospektów. I to na prawdę różnych: od nowości z Genewy, poprzez ciekawostki z Techno Classica Essen, aż po 75 kilogramów prospektów upolowanych w Niemczech. Wśród nich zarówno zwyczajne typu Astra, Golf czy Seat, jak też ciekawostki, które zapadają w pamięci na długo. Takie kolekcjonerskie rodzynki. I właśnie dziś postanowiłem zebrać w jedno miejsce i je pokazać. 


Aby zaistnieć zawsze trzeba pójść pod prąd, pokazać się inaczej niż inni. Trzy lata temu w tekście DOBRE PIERWSZE WRAŻENIE: PROSPEKTY BEETLE`A, MINI ORAZ 500TKI prezentowałem nietypowe wydania prospektów na premierę współczesnych kontynuacji legend. Tego typu wydania uatrakcyjnią niejedną kolekcję. Dziś kolejna porcja:

Zaczynamy od Genewy. Od dobrych kilku lat podczas dni prasowych można zaobserwować trend wycofywania się z papierowych publikacji na rzecz pendrive`ów czy wręcz zwykłych wizytówek z QR-Code prowadzącym nas do konkretnej strony w Internecie. Nuda, zero jakichkolwiek emocji (no, może poza skórzanymi predrive`ami swego czasu rozdawanymi przez Infiniti). W tym roku oryginalnością szczególnie popisał się Citroen oraz Jeep wydając prospekty w dość nietypowym sposób.

Citroen, właściwie DS Automobiles przy okazji premiery modelu DS7 Crossback pokusił się o tłoczoną okładkę, z lakierowanymi elementami tłoczonymi i srebrnymi napisami. Wewnątrz zdjęcia stylem oddają luksusowy charakter prezentowanego modelu. Tak wydanego katalogu nie powstydziłaby się raczej żaden producent segmentu premium







Jeep w Genewie skupił się na promocji najnowszego modelu: Compass. W tym celu wydano 2 prospekty: mniejszy (właściwie jest to "teczka" z osobnymi kartami) limitowanej edycji Compass Opening Edition oraz pełny ogólnie opisujący model. I to własnie ten pełny jest wart uwagi najbardziej, bowiem wydrukowano go na srebrzystych (chromowanych) kartkach co daje na prawdę niesamowity efekt. Swego czasu okładka prospektu Alfy 156 GTA była wydrukowana w taki właśnie sposób. Trudno było mi to uchwycić na zdjęciach, ale jakiś pogląd jest. Wiecie, żeby teraz dla swojej kolekcji taki egzemplarz zdobyć













Jeszcze krótko o 2 publikacjach Seata. Dla 2 modeli - Ibiza i Leon Cupra - producent wydał 2 grube albumy. Celowo użyłem słowa "album", ponieważ przeglądając go można poczuć się jak w galerii sztuki nowoczesnej. Samochód gdzieś tam przewija się na niektórych stronach, ale gros ilustracji to artystyczne grafiki i fotografie. Okładka pokryta jest powłoką matową, format nieco większy od A4








Styl trochę przypomina kolorową serię prospektów Seata z lat 90-tych




No, to by było na tyle jeśli chodzi o Genewę.
Jak we wstępie wspomniałem w ostatnim czasie do kolekcji trafiło mnóstwo egzemplarzy z wymiany i z zakupu pewnej kolekcji. Wśród nich też rodzynki. I to nawet nie muszą być jakoś specjalnie wydane, żeby cieszyły oko.

Kanadyjski folder Volkswagena EuroVan, choć okładka wcale tego nie zdradza






A oto jeden z niewielu prospektów, na które urządziłem polowanie. Niby zwyczajny prospekt opisujący ogólnie markę Honda i jej wyroby, ale na końcu jest kieszeń, a w niej foldery z ówczesną gamą modelową przewidzianą na Europę. Każdemu modelowi poświęcono osobny folder. Uwaga: często foldery te oferowane są jako pełnowartościowe prospekty, co jest oczywiście bzdurą. Prawdziwą wartość mają tylko w komplecie









Najbardziej chyba jednak cieszą oko prospekty wydane inaczej niż zwykle. Rover ciągle pretendował do segmentu premium. Szczycił się tradycją i póki jeszcze istniał - wciąż roztaczał wokół siebie atmosferę wyjątkowości. Bardzo fajnie wydano prospekt Rover Tradition opisujący w skrócie historie marki. Tłoczony napis Rover 800 pozwala przypuszczać, że prospekt dedykowany był własnie do grupy klientów tego modelu. Zewnętrzną stronę okładki pokryto czymś na wzór włókna szklanego












Kolejną firmą dumną ze swej historii jest bez wątpienia BMW. W 1997 roku wydano album świetnie prezentujący historie marki. Opisy, archiwalne zdjęcia i rysunki, a całość ułożona chronologicznie. 106 stron wiedzy, a całość opatrzona okładką z niemal tłoczonymi ilustracjami (przód + tył)





Ta reklama niemal przekręciła historie powstania emblematu. Dziś wiele osób pisze, że krata w logotypie BMW to ilustracja śmigła w ruchu. Tak, to prawda, że kiedyś zinterpretowano tak tę grafikę, ale na potrzeby tej jednej reklamy. Biało-niebieskie barwy to nic innego jak część flagi Bawarii, skąd pochodzi firma























Smart od samego początku starał się iść swoja drogą. Dość powiedzieć, że wieże pełne samochodów w ramach słupów reklamowych były dość sporym zaskoczeniem na rynku. Ale czy widzieliście prospekty indywidualnie drukowane dla swoich klientów?






 


Na koniec prospekt klasycznego Mini. Jak na legendę przystało nie mógł to być zwyczajny folderek. To 2-częściowy prospekt, z widokówkami, że o odjechanych grafikach już nie wspomnę. Wyjątkowo, na koniec, ten prospekt dziś prezentuję Wam w całości


























1 komentarz:

  1. Ja w swoim zbiorze za jeden z większych rodzynków uważam prospekt Favre GTO czyli francuskiej repliki Ferrari GTO, auto miało być jak oryginał, ponoć nawet eksperci mieli kłopoty z odróżnieniem od oryginału ;-)

    OdpowiedzUsuń