Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hillman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hillman. Pokaż wszystkie posty

9 kwietnia 2015

KOLEKCJA PROSPEKTÓW DLA autoArchiwum

Niecały miesiąc temu Czytelnia jako jeden z 5 blogów została wyróżniona na blogu Złomnik. Statystyki odwiedzin Czytelni osiągnęły taki poziom, który chyba już nigdy nie zostanie ponownie osiągnięty: ponad 15 800 odwiedzin w ciągu niespełna miesiąca! Bardziej niż te statystyki ucieszył mnie jednak fakt, że hobby kolekcjonowania prospektów zostało zareklamowane bardzo szerokiej publiczności, a do dziś tutejsze artykuły czytane są przez nowych Czytelników. Jednym, z nich jest Pan Marek Gabzdyl, który w latach młodości też kolekcjonował prospekty, a teraz zdecydował się swoją kolekcję przekazać do autoArchiwum. Jego kolekcja składała się z 3 części: prospektów z młodzieńczych lat, zestawu katalogów przywiezionych w 1991 roku z wystawy IAA we Frankfurcie i kilkudziesięciu prospektów z Florydy otrzymanych w 1999 roku. Prezent tak mnie zachwycił, że postanowiłem się podzielić wrażeniami z Wami osobnym wpisem - co właśnie dziś czynię.

7 kwietnia 2015

CHRYSLER SHOWTIME - ZWIEDZAMY WIELKĄ BRYTANIĘ

Czy prospekt to tylko i wyłącznie narzędzie komunikacji pomiędzy producentem, a klientem? Ostatnie lata pokazują, że chyba właśnie w tym kierunku podążają producenci wydając nowe serie swych katalogów. Dość popularne jeszcze nie tak dawno twarde okładki, czy karki pergaminowe teraz są już właściwie niespotykane. że nie wspomnę o takich udziwnieniach jak grzbiety skręcane śrubami, czy fikuśnie poskładane wewnątrz strony. Co więcej niektórzy producenci posunęli się już tak daleko, że okładki (choć i tak miękkie) drukowane są na papierze o tej samej (niskiej) gramaturze co strony wewnętrzne (np. Skoda), a artystyczne zdjęcia samochodu zajmują znikomą część całości (Audi, Audi i jeszcze raz Audi). Ha! Powinniśmy się nawet cieszyć, że w ogóle coś papierowego jeszcze jest, bo już niedługo pozostaną nam same pliki PDF, ewentualnie małe wizytówki z QR-Code. Dlatego też, jako przeciwwagę do tego "co za oknem" dziś zaprezentuję Wam 2 typowe prospekty z lat 70-tych, zapełnionymi fotografiami aż po brzegi.