3 marca 2018

W POGONI ZA BIAŁYM KRUKIEM

Myślę, że po wielu latach kolekcjonowania czegokolwiek pojęcie tego co unikatowe ewoluuje. Dzięki portalom aukcyjnym aktualnie dostępność starych prospektów jest wielokrotnie większa niż 15, czy 20 lat temu. Za kilka, lub kilkanaście euro, można nabyć od ręki prawie każdy popularny prospekt z lat 70 lub 80 – wystarczy wejść na ebay’a i wpisać odpowiednią frazę w polu wyszukiwania. Obecnie pasjonaci wiedzą co jest na rynku i za ile. Powszechna dostępność prospektów nie ogranicza się tylko do tych najbardziej popularnych i w miarę współczesnych, ale dotyczy także, choć może to niektórych zdziwić, bardzo wielu prospektów,  które bez wątpienia można uznać za kolekcjonerskie. Co to są prospekty kolekcjonerskie, lub nawet szerzej, przedmioty kolekcjonerskie? 


Wydaje się, że są to takie przedmioty, które są po prostu pożądane, ale niekoniecznie muszą być rzadkie, unikatowe. Pozostając na gruncie motoryzacyjnym podam przykład. W Europie ofert sprzedaży samochodów BMW M3 (E30), czy Jaguara E-type jest multum, setki. Nie zmienia to jednak faktu, że samochody te są cenne, nikt nie ma wątpliwości, że posiadają one status „przedmiotów kolekcjonerskich”. I podobnie jest z prospektami. Jest wiele cennych prospektów, które każdy kolekcjoner chciałby posiadać, przy czym – i to właśnie ważne - przeszkoda w ich zdobyciu jest istotna, ale za to tylko jedna, a mianowicie finanse. Płacąc 100, 200, czy 300 euro po kilku dniach niecierpliwego oczekiwania odbieramy przesyłkę z poczty lub od kuriera. Oczywiście odrębnym zagadnieniem jest to, czy warto zapłacić żądaną kwotę za dany prospekt (najczęściej nie warto), ale to zupełnie inna kwestia. Przykłady takich prospektów można mnożyć: prospekt produkcyjnej wersji Lancii Stratos, wiele prospektów Porsche 356 (oczywiście nie wszystkie), liczne prospekty Ferrari z lat 60tych, a tym bardziej 70tych, a sztandarowy przykład to broszura Porsche 911 RS, którą zawsze można kupić tylko trzeba wysupłać grubo powyżej 1000 euro (TUTAJ).

Poza prospektami kolekcjonerskimi występują jednak prospekty unikatowe, niepowtarzalne, czyli takie, których nie można kupić ot tak, a wysokość budżetu jakim dysponujemy nie ma tu żadnego znaczenia.  Można powiedzieć, że każdy prospekt unikatowy jest prospektem kolekcjonerskim, ale nie każdy prospekt kolekcjonerski jest prospektem unikatowym.

Po wielu latach zbierania i wymiany informacji z zaprzyjaźnionymi kolekcjonerami, często mamy wiedzę, że dany prospekt istnieje, ale nie można nijak go zdobyć, a niekiedy nawet ustalić jak on wygląda. Z kolei innym razem myślimy, że wszystko już widzieliśmy, a tu nagle pojawia się prospekt, którego istnienia nawet nie przypuszczaliśmy. I właśnie takie prospekty są najfajniejsze, pierwszy raz widziane, niepowtarzalne, nie do zdobycia tak po prostu. 

Czy te najbardziej unikatowe prospekty zawsze muszą być drogie? Nie muszą, ale niestety najczęściej są. W ogóle problem to ewentualna wycena takich prospektów,  gdyż nie trafiają one na sprzedaż. W konsekwencji trochę jest tu tak jak np. z wyceną niektórych wyścigowych Mercedesów z fabrycznej kolekcji, eksperci niby podają szacunkowe kwoty, które jednak nigdy nie zostały, i najprawdopodobniej nigdy nie zostaną, zweryfikowane przez rynek.

A oto subiektywne top ileś tam prospektów i press kitów (traktuję je równorzędnie), o których można powiedzieć białe kruki (jakość zdjęć niezależna od autora, a kolejność przypadkowa):

Alfa Giulia GTC – produkowana tylko przez rok, powstało niecałe tysiąc egzemplarzy tego auta




BMW 333i – południowoafrykańska wariacja w temacie E30




Pozostając w tych samym obszarze geograficznym – Glas przebrandowany na BMW



Lancia ECV – niedoszła następczyni legendarnej Delty S4, czyli po locie na księżyc przymiarka do lotu na Marsa



Alpina B7 Turbo Coupe – prospekty Alpiny z przełomu lat 80/90-tych, w tej szacie graficznej, są dosyć popularne i dostępne (te przedstawiające modele BMW E36, E34 i E31); nie dotyczy to jednak w żadnym razie tej broszury (wydaje mi się, że Alpina wydawała ten prospekt w momencie, w którym szóstki E24 nie było już w ofercie BMW)




Fiat Dino Spider – z kilku rodzajów prospektów Fiata Dino i Ferrari Dino ten jest zdecydowanie najcenniejszy



Porsche 911 GT1 – bardzo niedawno prospekt ten został sprzedany na niemiecki ebay’u za 1800 euro; podobno wydany został w limitowanej liczbie 80 egzemplarzy (a niektórzy twierdzą 60 egzemplarzy)




Subaru 22B STI – w 2014 roku prospekt sprzedany na brytyjskim ebay’u za 400 funtów (okazyjna cena)




Zunder 1500 – biorąc pod uwagę znaczny wzrost cen starych prospektów Porsche (do wczesnej dziewięćset jedenastki) to jest zdecydowany rarytas, a więcej o samym aucie TUTAJ



Mercedes 190 2.5-16 EVO II – prospekt wydany w liczbie 500 sztuk tylko dla klientów, którzy już zdecydowali się na zakup auta (podobnie prospekt EVO I)



EMW 327 – chyba najcenniejszy prospekt wydany w demoludach



Tatra T700 – a ten w byłych demoludach




Aston Martin Zagato – press kit 3 lata temu sprzedany za 950 funtów




Wszystkie prospekty Syren uchodzą za poszukiwane, ale model 102S to przecież coś znacznie więcej niż zwykła Syrena





Bulgaralpine – bułgarski pomysł na produkcję aut sportowych (szkoda, że w OBRSO nie zbudowano kilku Stratosów z literką „P” na końcu)




W toczącej się dyskusji na temat zupełnie nieżyciowych ograniczeń prędkości wprowadzanych w niektórych krajach Europy niech złośliwym komentarzem będzie okładka AMS ze stycznia 1987 roku. Myślę, że żadna polemika, ani nawet oczywiste fakty, nie przekonają niektórych decydentów walczących o lepszy świat, więc zostawmy rzeczy ich biegowi. Sekcja wykaże – jak mawiał pewien radziecki chirurg, gdy problem dotyczył diagnozy.



Autorem tekstu jest Marcin Litwinowicz. Dziękuję!


Zdjęcie tytułowe przedstawia 4-stronicowy prospekt 
Rolls Royce Silver Shadow by H.J. Mulliner Park Ward.
Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze egzotycznego znajduje się w kolekcji autoArchiwum, zajrzyjcie tutaj: http://autoarchiwum.pl/thumbnails.php?album=198


1 komentarz:

  1. ja bym do tego dodał jeszcze Merca CLK-GTR nie mylić z HWA ;-) oraz mclarena Gt którego zresztą posiadam oczywiście prospekt ;-)

    OdpowiedzUsuń