18 grudnia 2016

ZASTAVA 1100 I POCHODNE - PRZEGLĄD PROSPEKTÓW

Współpraca między producentami samochodów znana jest praktycznie od początku istnienia motoryzacji. Oferowanie tych samych (ewentualnie takich samych) modeli pod różnymi markami nie jest ani niczym nowym, ani specjalnie dziwnym. Zmienia się jedynie forma: dawniej popularnym był zakup licencji i produkcja u siebie; dziś firmy wchodzą w spółki, a produkcja obu marek odbywa się u jednego z kooperantów. Która forma jest lepsza - nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a próba jej znalezienia zapewne dostarczyłaby materiału na niejeden jeszcze wpis. Dziś krótko zajmiemy się Zastavą 1100. Samochodem, który z pewnością mógłby posłużyć jako przykład dobrej decyzji o zakupie licencji.

O pierwowzorze - Fiacie 128 - przeczytaliście zapewne już niezliczone ilości artykułów. Przede wszystkim przełom lat 60. i 70. to okres z jednej strony odważnych decyzji Fiata, z drugiej wzmożonej pracy. Praktycznie w jednym czasie podjęto się eksperymentu, polegającego na zastosowaniu zupełnie nowego rodzaju napędu: silnik z przodu, napędzający koła przednie. Drugim eksperymentem była kolejna próba wejścia w klasę premium. Pierwszy udał się w stopniu bardzo dobrym: zarówno Fiat 128 jak i Autobianchi A112 można zaliczyć do samochodów udanych. Drugi w postaci Fiata 130 niestety nie spotkał się ze zrozumieniem klienteli - cóż jednak co by sobie nie wyobrażać, emblemat ma swoją (nie)moc (i jak tam twój Phaeton, drogi Volkswagenie?).

Projekt X1/1 był rozwinięciem pomysłu testowanego w Autobianchi Primula (nowy dla Fiata typ napędu), z tym że w nowoczesnym opakowaniu: dobrze przeszklone nadwozie o modnym wówczas kanciastym kształcie. Początkowo jeszcze w fazie projektu brano pod uwagę trzy warianty nadwozia: sedan oraz 2 wizualizacje hatchbacka (3- i 5-drzwiowego). 

fot. z książki Fiat 128 - 1969-1985 seria Historica (A. Sannia)

fot. z książki Fiat 128 - 1969-1985 seria Historica (A. Sannia)


Ostatecznie zdecydowano się na sedana (2- i 4-drzwiowego) z przodem 5-drzwiowego hatchbacka. Ponadto gamę uzupełnił Familiare: 3-drzwiowe kombi. 

fot. z książki Fiat 128 - 1969-1985 seria Historica (A. Sannia)


Tym sposobem 30 marca 1969 roku gama Fiata wzbogaciła się o nowy model: Fiat 128. Samochód z miejsca zdobył rzeszę fanów skutecznie konkurując z Fordem Escortem i Oplem Kadettem, zaś w następnym roku zwyciężył w plebiscycie na samochód roku 1970 (drugie miejsce przypadło Autobianchi A112 - widać, praca Fiata nie poszła wtedy na marne). Oprócz sedana i Familiare do oferty w kolejnych latach dołączyły wersje Sport Coupe oraz 3P, nie licząc wersji specjalnych (Rally, Special) czy po prostu liftingów. 

Nie jest niczym zaskakującym, że samochód spodobał się Jugosłowianom. Do swojej oferty Zastavy 750 i 1300 dodali nowy model: Zastavę 101. Samochód właściwie był ewolucją Fiata 128: początkowo zamiast nadwozia sedan zdecydowano się na 5-drzwiowe z dużą otwieraną klapą, coś na wzór Simki 1100. Sedan będący już prawie wierną kopią Fiata 128 dołączył do oferty Zastavy w późniejszym okresie. Za oficjalną datę premiery Zastavy 101 uznaje się maj 1971 roku. Miesiąc wcześniej samochód krótko zaprezentowano w jugosłowiańskim czasopiśmie motoryzacyjnym YU-AUTOMOBIL, podając już cenę 36 000 dinarów



Nowy model na rynkach zagranicznych nosił nazwę Zastava 1100 (od pojemności silnika). Oczywiście na potrzeby reklamy wydano wiele różnych prospektów i folderów, przy czym w większości każdy kraj wydawał materiały reklamowe własnym sumptem.

Folder z Czechosłowacji







Prospekt wdany w 1973 roku na potrzeby importera z Republiki Federalnej Niemiec. Druk na marszczonym papierze - takim samym jak w latach 70-tych wydawał Mercedes










Fabryka w Kragujevacu wydawała też oficjalne prospekty, także w językach zagranicznych. Tu prospekt z 1977 roku w języku czeskim. Samochód już po liftingu z czarnym grillem










Folder ze słonecznej Grecji...



Okładka prospektu duńskiego:



Okazuje się, że nawet i bogaci Szwajcarzy interesowali się Zastavą. Tak wygląda szwajcarski prospekt Zastavy 1100 S








Jednokartkowe foldery z Wielkiej Brytanii. 3-drzwiowa wersja Mediteran jest poszukiwana zarówno w skali 1:1, jak i formie papierowej








Zastava 1300, z silnikiem o poj. 1,3l





Począwszy od 1983 roku samochód na zagranicznych rynkach zaczął zmieniać nazwę. Początkowo samego modelu (55/65 GTL), później także i marki (Yugo 511/Skala)













Yugo 101 Skala w pełnej ofercie z 1988 roku. Zwróćcie uwagę, że nazwy Zastava i Yugo występują jednocześnie, zależnie od typu nadwozia




Samochód był używany był nie tylko w cywilu. Tu jako pojazd służby zdrowia



W latach 1975-1983 w żerańskiej FSO montowano Zastavę 1100p z gotowych zestawów montażowych. Montaż "zahaczył" również o wersję sprzed liftingu, o czym dziś mało kto pamięta

Pocztówka z zestawu oryginalnych pocztówek "Polski Fiat"



Skan folderu Zastavy 1100p (wydanie 1977) nadesłany przez fogarty. Dziękuję!





Folder Pol-Motu z 1981 roku



Możemy teraz po latach się zastanawiać czy nasze licencje na Polskiego Fiata 125p i Polskiego Fiata 126p były lepsze czy gorsze, jednak trzeba pamiętać, że pierwszy miał zastąpić Warszawę i pełnić służbę urzędniczą, drugi natomiast miał zmotoryzować kraj, w związku z czym musiał być maksymalnie tani. Zastava wpisywała się pomiędzy oba modele i choć była montowana w żerańskiej FSO aż 8 lat, specjalnego sukcesu u nas nie odniosła.


Wstęp powstał dzięki książce Fiat 128 - 1969-1985 seria Historica (A. Sannia)






7 komentarzy:

  1. Zastava nie odniosła sukcesu w PRL, bo była sprzedawana wyłącznie za dewizy, z wyjątkiem bardzo krótkiego okresu w okolicach stanu wojennego, kiedy mało kto myślał o zakupie samochodu. Była też bardzo droga w częściach - również z powodu pokrętnych przeliczeń walutowych. Ale pamiętam, że właściciele 125p patrzyli za Zastavy z błyskiem pożądania w oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stanie wojennym Zastavę oferowano za złotówki min. posiadaczom przedpłat na Polonezy - w rodzinie był taki pojazd, wyposażony w dodatki z modelu Mediteran, czyli elektryczny spryskiwacz i ogrzewaną szybę tylną (nie wiem, czy była to norma, czy akurat jakże szczęśliwy przypadek).

      Usuń
  2. Wersja z prostokątnymi reflektorami w "przedjugowej" karoserii - zawsze myślałem że to jakiś peerelowski grzybopatent był. Okazało się że jednak fabryczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauważyłem, że wpis z prospektem E-klasy Coupe zniknął, jakieś informacyjne embargo ze strony Mercedesa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczająco dużo namieszał. Wkrótce pojawi się ponownie. Także spokojnie :)

      Usuń
  4. mój dziadek miał takie autko

    OdpowiedzUsuń