28 stycznia 2015

NIE SAMYMI PROSPEKTAMI CZŁOWIEK ŻYJE - FINISZ

Warszawa już gotowa. Najważniejsza w tym wszystkim była frajda jaką dało mi składanie tego modelu. Kilkaset elementów, w większości skręcanych śrubkami, a niektóre z nich tak małe, że trzeba było użyć pensety do ich zamontowania. Model będzie teraz ozdobą kolekcji, no może do czasu aż się nim córka nie zainteresuje... Przygotowałem dla Was prezentację zdjęciową modelu dołączając na końcu wybrane fotki z czasu jego budowy.






Model jest ogromny: prawie 60 cm długości, ponad 20 cm szerokości i tyleż samo wysokości. A, że zarówno nadwozie, silnik jak i podwozie wykonane są z metalu, to całość waży prawie 8 kg! 





W komorze silnika odwzorowano bardzo dużo szczegółów, nie pomijając nawet świec, czy przewodów elastycznych. W samym silniku zaś wentylator wraz z kołami pasowymi są ruchome, a wraz z nimi pasek klinowy




O szczegóły zadbano również wewnątrz.



Szyby w drzwiach są odsuwane za pomocą korbki (mechanizm na linkę identyczny ja ten w prawdziwym samochodzie). Otwierane są też fletnerki



Podłoga w kabinie wyścielana jest gumową wykładziną


Schowek jest oczywiście otwierany



W bagażniku znajdziemy koło zapasowe oraz zestaw narzędzi. Wlew paliwa również jest otwierany



"Atrakcją" modelu jest w pełni ruchome zawieszenie: z tyłu resory, z przodu amortyzatory



Przednie koła są skrętne



Pociągając dźwignię pod deską rozdzielczą otwieramy lub zamykamy wlot powietrza. Zupełnie jak w prawdziwej Warszawie!



Model fotografowałem na ręcznie robionym dywanie z Widełkowni (widelkownia.blogspot.com)



Zgodnie z obietnicą kilka zdjęć z czasu budowy








Model posiada świecące reflektory, światła pozycyjne, podświetlenie tablicy i światła stop (te ostatnie świecą się po naciśnięciu pedału hamulca). Za całość odpowiada mały kład scalony



Do skręcenia modelu trzeba było użyć ponad 20 rodzajów śrubek





W kolekcji autoArchiwum są oczywiście także prospekty Warszawy. Chętnych zapraszam do wpisu jaki ukazał się rok temu w Czytelni: FSO WARSZAWA - TO JUŻ PONAD 60 LAT



Nie mogło zabraknąć również wpisu o pierwowzorze Warszawy, czyli Gazie M20 Pobieda. Prospekt wydany w 1954 roku zaprezentowałem we wpisie GAZ M20 POBIEDA – ZWYCIĘSTWO!


3 komentarze:

  1. Ile ten model w sumie kosztował ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100 numerów po 29,90 zł. Co tydzień jeden numer

      Usuń
  2. Wspaniały!!!

    OdpowiedzUsuń