28 lutego 2026
CZY PROSTE MOŻE BYĆ JESZCZE PROSTSZE? OTO VOLKSWAGEN EA489
Volkswagen EA489 Basistransporter przy dobrze nam znanym Transporterze T2 wyglądał jak praca dyplomowa uczniów technikum z budżetem, który zdobyli przy sprzedaży makulatury i butelek. To co na pierwszy rzut oka wydaje się żartem, tak na prawdę było całkiem poważnym pomysłem dla krajów rozwijających się. W latach 70. Volkswagen za sprawą Garbusa miał ugruntowaną pozycję niemal na całym świecie, a jego mechanikę znali niemal wszyscy. EA489 był jeszcze prostszym pojazdem od wspomnianego już T2. Prostą kabinę zamontowano na ramie. Całość napędzał chłodzony powietrzem garbusowy boxer, którego w przeciwieństwie do pierwowzoru umieszczono z przodu. Dzięki temu tylną część można było zagospodarować w niemal dowolny sposób. Choć auto przeznaczone było na dalekie rynki, produkowano je w niemieckim Hanowerze. Do 1979 roku powstało około 2600 egzemplarzy, choć większość z nich była w formie zestawów do samodzielnego montażu. Początkowo eksportowano je do Australii, Nowej Zelandii, Papui-Nowej Gwinei, Filipin, Pakistanu, Indonezji, Turcji i Meksyku (tam EA489 nazwano Hormiga, czyli mrówka). Auta też pojawiły się w Afryce dzięki fińskiej pomocy. Te egzemplarze były składane w Finlandii pod marką Teijo, o której jakiś czas temu pisałem na blogu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz