W latach 60., zresztą wcześniej i później też, w Australii królowały duże sedany i budowane na ich bazie pickupy (Ute). Brakowało małego, taniego auta. Takiego na dojazdy do pracy, na zakupy czy po prostu taniego. Pomysł podchwyciła firma Lightburn dobrej pory specjalizująca się w produkcji pralek i betoniarek. Przygotowano prototyp a następnie w 1963 wdrożono do produkcji. Samochód miał nadwozie zamknięte z włókna szklanego i mały silniczek o pojemności 324 cm3 z 4-biegową skrzynią. Sprzedaż szła bardzo opornie, do czasu zamknięcia projektu po 2 latach wyprodukowano niespełna 400 egzemplarzy. W międzyczasie spróbowano jeszcze wyjść z propozycją małego, taniego modelu sportowego z większym silnikiem (493 cm3). Wyprodukowano zaledwie 48 egzemplarzy.
Zeta to jeden z najrzadszych i najbardziej egzotycznych samochodów na świecie. Stąd bliżej mi do takich ciekawostek niż do popularnego Ferrari. Podobnie i Syrena przy Zecie jest zwykłą masówką.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz