12 kwietnia 2017

PEUGEOT 206 GRAND TOURISME - DOCENIANY TYLKO PRZEZ NIELICZNYCH

Dziś krótka notka o prospekcie, który można powiedzieć dzieli los Peugeota 206 GT. Przeciętny człowiek zna i podziwia model 206 RC. Prospekt tej wersji gdy tylko gdzieś się pojawi szybko zmienia właściciela. Widok emblematu RC na klapie prawdziwego samochodu powoduje szybsze bicie serca. A 206 Grand Tourisme? Tylko nieliczni wiedzą, że to właśnie ta wersja w przyszłości będzie najbardziej poszukiwaną.  Historia tego prospektu wiąże się tez z jeszcze jednym wydarzeniem, które być może nieco "przebuduje" formę komunikacji autoArchiwum z Czytelnikami. Często tu bywasz? Kliknij zatem "Czytaj dalej"


Prospekt Peugeota 206 Grand Tourisme bardzo rzadko pojawia się na portalach aukcyjnych, a jeśli już to tani nie jest. Obecnie na niemieckim Ebayu kosztuje 9,95 euro, na francuskim 16,00 euro. Trudno się temu dziwić, ponieważ Peugeot 206 GT powstał w limitowanej ilości 4000 egzemplarzy, co było koniecznym aby model ten uzyskał homologację WRC. Wersja GT ma wydłużone zderzaki (tak jak rajdówka) aby spełnić homologacyjny wymóg długości samochodu 4 metrów. Ponadto drogowa wersja otrzymała bogate wyposażenie, zaś napędzana była 135-konnym silnikiem o pojemności 2 litrów. Niby nic wielkiego, ale z racji limitowanej ilości i przeznaczenia - to właśnie 206 Grand Tourisme będzie najbardziej poszukiwaną wersją modelu. 

Podobnie zresztą jak i sam prospekt. Dla kolekcjonerów wtajemniczonych w historię samochodu, prospekt ten ma jeden z wyższych priorytetów do zdobycia. Wydany został tylko raz w 1999 roku. Historia mojego egzemplarza jest o tyle ciekawa, że znalazłem go wśród cenników w kolekcji, która nabyłem kilka dni temu i sprowadziłem z Niemiec. Ale o tym za chwilę. Popatrzmy na sam prospekt








Jak wspomniałem nadarzyła się niedawno okazja do nabycia małej kolekcji pod Hamburgiem. 75 kg prospektów z lat 1991-2015 może nie brzmi imponująco, ale pozwoliło na uzupełnienie wielu braków w kolekcji. 



Do tego szczęśliwie złożyło się jeszcze tak, iż do autoArchiwum trafiła z Krakowa mini kolekcja prospektów polskich i kanadyjskich z pierwszej połowy lat 90-tych. Oczywiście przygotowałem już materiały, aby zaprezentować Wam te zdobycze, tyle, że teraz rozważam którą drogą pójść.

I teraz przechodzimy do meritum

Otóż, jak wiecie od grudnia 2016 działa na facebooku oficjalny profil autoArchiwum. Prezentuję tam pojedyncze zdjęcia, czy galerie z nowościami w kolekcji. Rozwiązanie to jest wygodne i przejrzyste, dzięki czemu w Czytelni prezentowane są pełne artykuły o samochodach bądź prospektach, o których warto napisać. Przyznam, że cykl "Nowości w autoArchiwum" jaki był kiedyś tu prowadzony nieco narobił bałaganu, przez co trudno znaleźć merytoryczne teksty o interesującej nas tematyce.

Dlatego też propozycję mam taką, aby przypisać stałe funkcje Czytelni (blog) oraz profilu na facebooku. Tutaj artykuły tematyczne, zaś na facebooku relacja z bieżących wydarzeń autoArchiwum i szybkie wstawki motoryzacyjne.

Na prawej kolumnie zamieszczone zostało "okienko" to tego co dzieje się aktualnie na profilu autoArchiwum,

U góry zamieściłem ankietę i proszę o Wasze głosy. Ponadto zachęcam do wyrażania Waszej opinii w komentarzach. 








1 komentarz:

  1. Pomysł bardzo dobry, logiczne wykorzystanie każdej platformy do tego, do czego nadaje się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń