16 sierpnia 2015

RADZIECKIE PREZENTY

Pretekstem do dzisiejszej prezentacji jest krótka historia radzieckich prezentów. Jak to z prezentami bywa, nie zawsze są darem od serca, nie zawsze podobają się obdarowanemu, ale raczej zawsze muszą być wyjątkowe. Jak wiecie z poprzednich wpisów Związek Radziecki w swej strefie wpływów miał nie tylko komunistyczne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. "Zaszczytu" przyjaźni radzieckiej doznała również i Finlandia. 



W 1955 roku ZSRR podarował 2 limuzyny ZIS 110: jedną fińskiemu prezydentowi Juho Paasikivi, drugą premierowi tego kraju Urho Kekkonenowi. Premier Kekkonen miał aż dwukrotną przyjemność podróży ZISem. Podczas pierwszej rozpadły się sprężyny w bębnach hamulcowych, druga zaś przerwała awaria pompy wody. Fiński premier widać miał słabe nerwy, bo nie czekał trzeciego razu i zamienił ZISa na Cadillaca. Swoją drogą potem okazało się, że "nowe" limuzyny tak na prawdę wyprodukowano w 1948 roku, na na cele podarunku jedynie odpicowano, niczym w rasowym komisie u Turka w Berlinie. Ostatecznie auto trafiło do służby wojskowej.



Prospekty ZISa 110 nie są jakoś specjalnie niespotykane, czy unikatowe. Za za to przeokropnie drogie, stąd żaden z nich nie zawitał (jeszcze?) do kolekcji autoArchiwum. Znalazłem dla Was w Internecie skany jednego z nich








Towarzysze chyba nie zrazili się nietrafionym prezentem i dziesięć lat później skorzystali z kolejnej okazji, by obdarować swego północno-zachodniego sąsiada. Pomógł im w tym właściwie przypadek. W 1965 roku żona wspomnianego już Urho Kekkonena miała wypadek - bliskie spotkanie swego Mini z tramwajem. W tamtym czasie pani Sylvi Kekkonen była już Pierwszą Damą (po śmierci prezydenta Paasikiviego najwyższy urząd w państwie objął Kekkonen), więc wypadek był szeroko komentowany w całej Finlandii. By podbudować (umocnić?) swą reputację ZSRR z wielką pompą przekazał szanownej małżonce Moskwicza 408. Właściwie Elite 408, ale o tym za chwilę. Ciekawostką jest to, że mimo numeru 008 był to trzeci wyprodukowany egzemplarz tego modelu (pięć pierwszych były samochodami testowymi) i JEDYNY Moskwicz oficjalnie w kolorze czarnym!



Dlaczego Elite? Otóż poprzednie modele Moskwicza były tak fatalnej jakości, że Finowie na sam dźwięk słowa Moskiwcz dostawali gęsiej skórki. I nawet nie musieli przy tym wybiegać z sauny na śnieg przy 20-stopniowym mrozie. Z tego powodu fiński importer Konela zdecydował się na zmianę nazwy na Elite, która później funkcjonowała aż do zakończenia importu tych samochodów, czyli do lat 80-tych. 

W kolekcji autoArchiwum jest kilka folderów Moskwiczy, zarówno w oryginalnych radzieckich wydaniach, jak i lokalnych (np. czechosłowackiej Mototechny). Na dziś przygotowałem te prezentujące model 412 i 408














W kolekcji jest też prospekt wydany przez wspomnianego importera Konela. Więcej możecie zobaczyć TUTAJ




Fińskie czasopismo Automobili część numeru 2/2015 poświęciło właśnie Elite.



Oprócz testu jest dość obszerny artykuł o prospektach tego samochodu. Zwróćcie uwagę na wydłużoną pakę zielonego Elite Pickup. Więcej o tej ciekawostce przeczytacie we wpisie SKANDYNAWSKIE POMYSŁY NA TANI SAMOCHÓD




Na koniec jeszcze parę słów o muzeum, z którego pochodzą zdjęcia ZISa i Elite. W latach pięćdziesiątych XX wieku właściciel firmy transportowej Olavi Sallinen odkrył w sobie miłość do starych samochodów. Przez lata jego kolekcja rosła, a gdy nabrała już konkretnej wartości w 1982 roku pan Sallinen zdecydował się sprzedać firmę transportową, by całkowicie już poświęcić swojej pasji. Eksponatów w kolekcji wystarczyło na utworzenie 2 placówek muzeum: jedna poświęcona pojazdom wojskowym, druga historii transportu. W latach 90-tych wraz z niemałą pomocą i wsparciu lokalnych władz utworzono oficjalne muzeum pod jedną nazwą Mobilia. Część poświęcona historii transportu ulokowana jest w mieście Kangasala (około pół godziny jazdy samochodem od Tampere). W sezonie letnim jest również miejscem wielu zlotów klasycznych samochodów. I to właśnie w tej części można popatrzeć (a może nawet i pomacać) podarunki Wielkiego Brata.

Tym których zainteresowało to niezwykłe muzeum polecam odwiedziny tej strony:




6 komentarzy:

  1. ZIS 110 jest w moim TOP 10 poszukiwanych prospektów. Kiedyś, chociaż mniej więcej raz na pół roku, a może rok, zaprezentowany prospekt pojawiał się na eBay. Od 3 lat go nie widziałem. Pewien kolekcjoner z UK ma go do sprzedania i chce 400 funtów.
    Z tego co wiem ZISa 110 wydane zostały dwa prospekty, ten powyżej i drugi, zdecydowanie rzadszy - widziałem go tylko raz w życiu na aukcji na ebay'u.
    Gdyby ktoś miał prospekt ZISa 110 na sprzedaż chętnie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, drugi jest z tej samej serii co mam GAZa M20 Pobiedę (pionowy układ), rocznik 1953 o ile się nie mylę

      Usuń
    2. Oj głowy nie dam, ale wydaje mi się, że ten prospekt był jednak w układzie poziomym. Bardzo podobny do Twojego prospektu GAZa M20 był prospekt ZIMa. On rzeczywiście miał układ pionowy i podobną szatę graficzną do GAZa.

      Usuń
  2. wydaje mi się że widziałem ten pospekt (ZIS) z początkiem roku na ebay.de chyba na kup teraz 200EUR, te stare prospekty jednak były fajne parę stron a jak pokazany samochód, wg. mnie super, a przykładowo dziś otrzymałem prospekt RR Wraitha coś koło 130, 140 str. niby fajnie ale samochód pokazany wg mnie jako dodatek, rozwodzą się nad historią, fabryką produkcją modelami eksperymentalnemi a o samym samochodzie mało informacji, chyba że osoby które faktycznie kupują te samochody to po prospekty raczej nie sięgają, bo mnie szczerze taki prospekt nie przekonałby do kupna tego samochodu ani nie dostarczył wystarczająco dużo informacji (brak wogole tabelki z danymi). co prawda zdarzają się prospekty kompletnie bez jednego nawet słowa czy informacji ale za to przynajmniej rekompensują brak informacji pieknymi zdjęciami. Na stronie RR Polska można sobie zobaczyć ten prospekt, (tylko nie owerviev tylko pełny) pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety coraz więcej firm wychodzi z założenia, że koń jaki jest każdy widzi, nie tylko w kwestii treści prospektów, ale także i ich dostępności Szkoda, że np. Auto Świat gdy robi test dealerów nie bierze i tego pod uwagę.
      Volvo wraca do korzeni swoją najnowszą serią (polecam wpis STYL VOLVO, gdzie wyjaśniam dlaczego tak ważne są prospekty w komunikacji z potencjalnym), ale to raczej wyjątek

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe te historie z Finlandii.

    OdpowiedzUsuń