22 czerwca 2014

LEXUS LS400 - PRESTIŻ I PERFEKCJA OD SAMEGO POCZĄTKU

Prawie 3 miesiące temu opublikowałem wpis pt. TOYOTA CELSIOR - JAPOŃSKI LEXUS prezentujący prospekt samochodu znanego wszędzie poza Japonią jako Lexus LS400. Temat byłby jednak niepełny, gdybym nie zaprezentował prospektów Lexusa LS400 we własnej "osobie". Samochód ten pod wieloma względami jest godny uwagi. Dzięki wysokiemu komfortowi jaki oferował swoim pasażerom, dopracowanej właściwie do perfekcji mechanice, a także dzięki bardzo dobrym osiągom godnie "zapoczątkował" dynastię Lexusa - marki, która do dziś jest synonimem prestiżu, a jeszcze do niedawna wyszukanego nienachalnego designu. Od czasu premiery w 1989 roku auto doczekało się większych i mniejszych liftingów nadwozia i wciąż coraz lepszej mechaniki (każdy lifting to również usunięcie błędów poprzednika). W dzisiejszym wpisie zaprezentowane zostaną 3 prospekty przedstawiające dwie pierwsze generacje modelu, w tym drugą w obu odsłonach




Pierwsza generacja modelu LS400 zaprezentowana została w 1989 roku. Samochód po 8 latach badań, ponad 2 milionów przejechanych kilometrów i 450 prototypach w końcu ujrzał światło dzienne. Pracowała nad nim grupa 1400 inżynierów i 2300 techników wdrażając specjalnie dla tego modelu ponad 300 patentów. Samochód dostępny był tylko z jednym silnikiem - 4-litrowym V8 generującym moc 250 koni mechanicznych. Jednak to w zupełności wystarczyło by Lexus LS400 przebojem wszedł na amerykański rynek z miejsca będąc silną konkurencją dla europejskich limuzyn, takich jak BMW serii 7 czy Mercedesa klasy S. 24-stronicowy prospekt wydany na rynek kanadyjski w bardzo szczegółowy sposób opisuje przedstawianą dziś limuzynę, dopełniając obraz fotografiami, których klimat oddaje w pełni dostojeństwo auta. Niestety niema roku wydania, ani rocznika modelowego. Prezentowany egzemplarz ma niestety uszkodzoną okładkę














Druga generacja modelu LS400 to właściwie nieznaczny lifting nadwozia jednocześnie z eliminacją błędów wykrytych podczas eksploatacji samochodów pierwszej generacji. Z technicznego punktu widzenia zwiększono rozstaw osi o 35 mm, a wciąż 4-litrowy silnik V8 teraz już generował moc 260 koni mechanicznych, dzięki czemu zwiększyła się dynamika samochodu (przyspieszenie do 100 km/h w 6,9 sek. zamiast jak do tej pory 7,9 sek.), a spalanie nieznacznie spadło. Drugi z prezentowanych prospektów (też wydanie kanadyjskie) przedstawia właśnie już drugą generację Lexusa LS400. Tak jak poprzedni ma 24 strony i wydany jest w formacie większym od A4. Okładka nieco sztywniejsza od reszty, lakierowana na wysoki połysk, a tytuł wydrukowany "zlotą" farbą.














W 1997 roku postanowiono nieco odświeżyć linię modelu wygładzając nieco kanty. Samochód zyskał nowocześniejszy wygląd, dzięki czemu wciąż mógł konkurować z młodszymi modelami konkurencji. Lifting był również okazją do polepszenia osiągów, a także podniesienia komfortu i poziomu wyposażenia standardowego. Lexus LS400 w pewnych ilościach sprzedawał się także w Europie. Na premierę w Niemczech wydano prospekt wspólny dla LS400 oraz nieco mniejszego GS300. Typowo dla prospektów europejskich prospekt ten jest w formacie A4













5 komentarzy:

  1. Przykład samochodu nie do zdarcia. Polecam obejrzeć na youtube filmik o Lexusie LS z tvn turbo- Mikiciuk mówi tam bardzo ciekawe rzeczy. Prospekty LS rzadkie, trudno dostępne, niemniej szkoda, że Toyota nie zdecydowała się na wydawanie katalogów tej limuzyny w twardych okładkach i w większej objętości. 20-kilka stron to wartość dla prospektów Daewoo a nie luksusowej maszyny najwyższej klasy. Szkoda, że nie zdecydowano się na śmielszy krok - w końcu w Europie nikt tej marki nie znał na początku lat 90. Producent śmiało mógł zaryzykować i stworzyć albumy w stylu takim, jak VW na premierę Phaetona- czyli 2 duże, w twardych oprawach, albumy o łącznej liczbie około 300 stron, dodatkowo w skórzanym etui + dodatki. Dzisiaj takie coś byłoby łakomym kąskiem dla kolekcjonerów, tak jak już dzisiaj te wspomniane albumy VW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prospekt Lexusa LS400 po ostatnim liftingu (koniec lat 90-tych) był wydany w Europie w twardej okładce. Wtedy cała seria była tak wydana (poza modelem IS).

      Usuń
    2. PS. Jeśli chodzi o wydania wcześniejsze, to na przełomie lat 80-tych i 90-tych raczej nie wydawano prospektów w twardej oprawie. Były to prospekty zazwyczaj w większym formacie, z nieco sztywniejszą (ale nie twardą) i lakierowana okładką, nierzadko czasem z tytułem w kolorze złotym. Wtedy szczytem lansu były dodatkowe kartki z pergaminu, ale twardych okładek raczej nie stosowano. Na szerszą skalę w latach 90tych zaczęło takie stosować Porsche, a nieco później Mercedes

      Usuń
  2. Moim zdaniem LS 430 to już zupełnie nowa generacja, która z LS 400 ma niewiele wspólnego- bo o tym modelu chyba mówisz myśląc o twardej okładce. Zgadza się, nie wydawano - ale wprowadzając na Europę Lexusa mogli wpaść na taki pomysł zrobienia albumów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - o tym myślałem.
      Przepiękny album Lexusa SC 430 został wydany we Włoszech - duży format, biała, twarda lakierowana okładka. I jak do tej pory to był najładniejszy album tej firmy jaki do tej pory widziałem

      Usuń